• Kultura, głupcze!

    Dlaczego wszyscy lubią Jennifer Lawrence?



    Dzień dobry, witam Was, moi drodzy. Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak trudno usłyszeć jakiekolwiek złe zdanie o Jennifer Lawrence? Kobieta, młodsza ode mnie, zdobyła wielką popularność, gra w ekranizacji popularnych powieści i ma już na swoim koncie Oscara. Gdzie się nie spojrzy, tam ochy i achy pod jej kierunkiem, swoją drogą – moim zdaniem – zupełnie uzasadnione. 




    Wpadki
    Jestem sławny = jestem bezbłędny. Wiele osób może tak pomyśleć, jeszcze więcej tych sławnych udaje właśnie ludzi idealnych. Nie trudno się więc dziwić, że w momencie, gdy gwiazda zalicza kolejne wpadki uśmiech sam pojawia się na ustach i kibicuje się „w końcu komuś normalnemu!” Na ceremonii wręczenia nagrody SAG dla najlepszej aktorki („Poradnik pozytywnego myślenia”) rozdarła jej się suknia Diora. Z Harvey Weinsteinem wręczyła nagrodę GLAAD prezydentowi Glipowi... Billowi Clintonowi. Gdyby tego było mało podczas jednego wystąpienia zaliczyła kilka wpadek. I to, o czym swego czasu mówili wszyscy – kto ostatnio szedł po Oscara i padł na schodach?


    Dziewczyna z sąsiedztwa
    22 latka jest popularna w przemyśle filmowym, ale nadal spotkania z jej idolami uznaje za coś wielkiego i wyjątkowego. Zachowuje się jak zwykła dziewczyna, która nie może oderwać oczu od kręcących się wokół niej gwiazd. (“Once I’m obsessed with somebody, I’m terrified of them instantly. I’m not scared of them—I’m scared of me and how I will react.”) Gdy podczas Oscarów upadła na schodach panowie Bradley Cooper i Hugh Jackman zorganizowali sobie mały wyścig – kto pierwszy jej pomoże. Opóźniony zapłon zaliczył Jean Dujardin, ale jemu też nie można odmówić chęci pomocy. Po wszystkim chwaliła się w wywiadzie, że dotknął ją Hugh Jackman i w tamtym momencie właśnie to wydawało się dla niej najważniejsze. Gdy rozmawiała z Billem Maherem i zobaczyła niedaleko Meryl Streep położyła mu rękę na twarzy i kazała się zamknąć. Zapytana później, czy udało jej się poznać Meryl, odpowiedziała „Of course not. I just creepily stared at her.” O reakcji na pierwsze spotkanie z Jackiem Nicholsonem chyba nie ma sensu mówić, bo to widzieli już prawie wszyscy. 


    Lekkie podejście do aktorstwa
    Jest najmłodszą kobietą nominowaną do Oscara dwukrotnie („Do szpiku kości”, „Poradnik pozytywnego myślenia”). Na drugim miejscu najmłodszych zdobywczyń tej statuetki. Mogła by być bufoniasta, mówić o wielkiej misji, jaką jest aktorstwo i zmienianiu świata swoimi kreacjami na srebrnym ekranie. Zamiast tego, w wywiadzie dla Vanity Fair powiedziała „są przecież lekarze, którzy ratują życie, strażacy, którzy wbiegają do płonących budynków, a ja gram w filmach. To głupie!”

    Naturalna i dowcipna
    Podczas wywiadów natychmiast skraca dystans, zachowuje się jak normalna dziewczyna, na pytania dziennikarzy odpowiada, jakby rozmawiała z kolegami. Do tego uwielbia się śmiać (podejrzewam, że istnieje nawet jakiś fanklub jej śmiechu), opowiada dowcipy i się wygłupia. Właściwie w każdym wywiadzie można znaleźć coś śmiesznego – zamierzonego lub nie, dlatego właśnie tak dobrze się ją ogląda. 



    Ładna




    Uwielbia jedzenie
    W USA uznawana za grubą, spotyka się od czasu do czasu z pytaniami o jej wagę. Przyznaje otwarcie, że uwielbia jeść i katorgą dla niej było wstrzymywanie się podczas gali Oscarów. Potrafi zjeść całą pizzę i nie katuje się tak, jak większość aktorek, które za cel postawiły sobie bycie jak najchudszą. Jennifer Lawrence wprost stwierdza – różni ludzie mają różną budowę ciała.




    Utalentowana
    Wydawać by się mogło, że Jennifer Lawrence zdobyła popularność wyłącznie dlatego, że jest słodka i zdarzają jej się zabawne wpadki. Nic bardziej mylnego. Dziewczyna naprawdę ma talent i mimo, że nie pokazała jeszcze roli, po której wszyscy bilibyśmy jej brawo i obwoływali ją "nową Meryl Streep", to zachwyca naturalność, jaką prezentuje na ekranie. Podobała mi się jej rola w „Poradniku pozytywnego myślenia”, chciałem, żeby dostała Oscara i dostała Oscara, mimo, że obstawiałem, że wybiorą Jessicę Chastain. Nie mam pojęcia, czy moje wstawiennictwo na blogu miało wpływ na decyzję Amerykańskiej Akademii Filmowej, ale wiecie – nigdy nie mów nigdy!


    Wydaje się więc, że Jennifer Lawrence to postać łącząca w sobie nadal dziewczynę i już dorosłą kobietę. Fankę aktorów z najwyższej półki i ogromny talent. Niefrasobliwość i naturalny luz. Z tego, co zaobserwowałem w wywiadach nie zamierza się zmieniać, co może jej wyjść tylko na dobre. Jeśli nadal z tak wielką gracją będzie obracała wpadki na swoją korzyść, to z pewnością utrzyma uwielbienie tłumów, którzy cenią ją właśnie za tak rzadko spotykaną normalność. Oczywiście, są osoby, które powiedzą, że jej nie lubią. Ale kogo to obchodzi?

     Ja tymczasem Wam bardzo dziękuję za dzisiaj, no i do zobaczenia następnym razem.


    zdjęcia: http://www.tumblr.com , http://www.oyster.ignimgs.com , http://www.freefever.com , http://www.imagebrowse.com , http://www.hdwallpapersbank.com , http://www.buzzfeed.com , http://www.mashable.com

    7 komentarze :

    1. Uwielbiam ją i mocno jej kibicuję. Na pewno nie raz nas wszystkich zaskoczy, jak nie rolą to zachowaniem :)

      OdpowiedzUsuń
    2. Rzeczywiście, jak tu nie lubić Jennifer? Utalentowana, sympatyczna, śliczna i urocza. Mam nadzieję, że jeszcze wiele razy nas zaskoczy :)

      OdpowiedzUsuń
    3. ktoś mi polecił dziś ten tekst! naprawdę dobrze się to czytało. no i ze wszystkim się zgadzam!:)

      OdpowiedzUsuń
    4. dobry tekst i dobra aktorka :))

      OdpowiedzUsuń
    5. Anonimowy4/12/13 09:52

      Fanklub jej smiechu-po tym sie pozygalem. Txt jak i jenifer oraz jej postrzeganie sa tak urocze jakby osral to wszystko jednorozec.

      OdpowiedzUsuń
    6. Uwielbiam ją za to, że jest cały czas sobą i nie kreuje się na nietykalną gwiazdę. Oby utrzymała taki styl jak najdłużej.

      OdpowiedzUsuń
    7. Anonimowy1/12/14 19:12

      Ta babka to zwykły głupawy paszczur. A wy się podniecacie jak murzyn blaszką

      OdpowiedzUsuń