• Kultura, głupcze!

    10 dowodów na to, że „Anastazja” jest bajką Disney’a



    Tekst jest odpowiedzią na niedawno wysnute wątpliwości. Nasi wnikliwi, jak zawsze, czytelnicy szybko dostrzegli nasz błąd, gdy to ranking najlepszych piosenek Disney’a wygrała piosenka nie będąca produkcją Disney’a. My jednak, w celu wybielenia swojego wizerunku dziennikarskiego, przeprowadziliśmy niezależne badania, z których jasno wynika, że „Anastazja” jest jednak dziełem disnejowskich twórców. Oto dowody:



    1. Zwierzę odwalające całą robotę 

    Jak to zwykle bywało u Disney’a księżniczki, często miały problem z podjęciem decyzji. Ach, kobiety. Dlatego w celu przyspieszenia akcji, w tych trudnych dylematach typu „którędy miałabym iść”, były ratowane z opresji przez swoje pupile. W „Mulan” był to mały smoczek, który zagrzewał główną bohaterkę do walki. W „Zaplątanych” Roszpunce pomagał kameleon, a w „Aladynie” o bezpieczeństwo Jasminy dbał tygrys. Anastazja również nie dojechałaby do Paryża, gdyby nie jej mądry psiak, który wielokrotnie powstrzymał Rasputina przed zemstą.


    2. Disnejowskie oczy

    Niech obraz przemówi sam za siebie.

    3. Księżniczka w biedzie

    Schemat stary jak Disney. Dziewczyna osierocona przez los, skazana na życie poza luksusami, która na końcu wraz z facetem zdobywa zamek, sławę i wygodę. Tak było ze Śpiącą Królewną wychowywaną w chatce w lesie przez trzy wróżki. Taki los spotkał również Kopciuszka, której życie odmieniły czyste włosy i sukienka od Diora. Tiana z „Księżniczki i żaby”, jako przedstawicielka czarnoskórych w Nowym Orleanie, również nie miała prostego życia. Ciężką pracą próbowała sama dojść do majątku. Na szczęście pojawił się książę i bum… wszystkie jej marzenia urzeczywistniły się same. A Anastazja? Tej też nie było lekko. Osierocona, trafiła do przytułku, nie pamiętając o swoich korzeniach. Hm, wydaje mi się, że gdzieś to już widziałam...

    4. Bohaterowie sami komplikują sobie życie, ale ostatecznie zwycięża miłość

    Jak powszechnie wiadomo, powiedzieć „kocham” nie jest wcale tak łatwo, wbrew słowom Piotra Szczepanika. Zanim do tego dojdzie, dwójka głównych bohaterów musi się pokłócić, nie dogadać bądź okłamać. Dobrym przykładem jest Aladyn z Jasminą. Kłamczuch był z niego, że hej! Wstydził się przyznać, że nie jest bogaty - głupio mu było przed kolegami z innych bajek Disney’a, którzy pławili się w luksusach. Bestia z początku również nie należał do najdelikatniejszych. Najpierw uwięził piękną bohaterkę, a gdy sytuacja między nimi się ociepliła, nie umiał wyznać miłości. Dopiero w obliczu śmierci zaczaili bazę i poszli w ślimaka. Przepraszam za kolokwialną wypowiedź, jednak brak dojrzałości emocjonalnej bohaterów tego wymagał. Roszpunka i Flynn zwlekali z wyznaniem sobie uczuć do ostatniej chwili, aż przyszli źli ludzie i pokrzyżowali im plany. Flynn na łodzi miał idealny klimat do zaręczyn: woda, lampiony, muzyka, alkohol… a nie, to nie ta bajka. Tak czy inaczej mógł powiedzieć, ale nie wyszło. Standard. Dymitr powtórzył każdy z wymienionych wyżej schematów. Najpierw okłamał Anastazję, potem jej dokuczał, a gdy już uświadomił sobie, że ją kocha – zabrakło mu jaj. 

    5. Kobieta jako główna bohaterka

    Księżniczki Disney’a to klub elitarny, znany na całym świecie. Przedstawia kobiety będące wzorem dla pokoleń dorastających dziewcząt. Wydarzenia, którym przeciwstawiają się w imię miłości są zazwyczaj niezależne od nich, ale to nic. I tak są dzielne. Zwłaszcza Śpiąca Królewna, ta to dopiero była dzielna. Anastazja nie odbiega od schematu kobiety pięknej, dobrej, walczącej w imię marzeń. 

    6. Starsza osoba będąca mentorem głównych bohaterów

    Staruszek/staruszka, którzy charakteryzują się mądrością i dojrzałością niespotykaną u młodych, to często wykorzystywany motyw. I tak oto w „Kopciuszku” mamy Matkę Chrzestną. W „Moim bracie niedźwiedziu” stara szamanka jest przewodnikiem dla głównego bohatera Kenaia. A czym byłby „Król lew” bez mentora Rafiki? Kto powiedziałby Simbie, jak żyć? W „Anastazji” taką rolę pełni babcia Maria Fiodorowna. Gdyby nie jej mądre rady nasza księżniczka nigdy nie zeszłaby się z Dymitrem (patrz. punkt 4.).


    7. Groteskowe postaci drugoplanowe

    Ariel towarzyszyła ryba Florek oraz krab Sebastian. Ta dwójka niezwykle ubarwiała losy niezbyt skomplikowanej wewnętrznie syrenki. Ich zabawne dialogi oraz sytuacje, w których się znajdowali, były najkomiczniejszymi wątkami w całej bajce. Tak samo Timon i Pumba, którzy wnieśli w nasze życie przesłanie, tak często powtarzane w okresie sesji: „Hakuna matata”.  Praktycznie przysłonili inne postaci. Również Płomyk z „Pięknej i Bestii” zapadł nam w pamięć jako niedościgniony podrywacz łyżeczek i reszty zastawy stołowej. Rolę komediową w „Anastazji” pełnili Sophie i Władymir. Przyjaciel Dymitra i wielkopupa guwernantka cesarzowej godnie reprezentowali „rozbawiaczy drugoplanowych”, na wzór reszty kolegów z wytwórni. Ups, przecież to nie Disney.


    8. Ta sama estetyka rysunku

    Księżniczka i żaba; Aladyn; Anastazja

    9. Zakompleksiony czarny charakter 

    Wiedźma z „Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków”. Czyż ten przykład nie jest oczywisty? Z zazdrości o urodę Śnieżki, próbuje ją zabić z użyciem wszelkich dostępnych środków. Natomiast Skaza to niedoceniony młodszy brat Mufasy, któremu nigdy nie należał się tron. W celu udowodnienia swojej wartości jest zdolny do najgorszego czynu w historii kina. Dr Facilier z „Księżniczki i żaby” również chciał się zemścić na społeczeństwie w imię zrzucenia na margines społeczny. Knuł, spiskował, co, oczywiście, ostatecznie obróciło się przeciwko niemu (bo miłość, prawda, piękno i sprawiedliwość zawsze zwyciężają!). Rasputin, ten to dopiero się mścił. Nawet z grobu wylazł, żeby ukarać Anastazję za jej szczęście. Sypał się i prychał, ale zemsty musiał dokonać. 


    10. Piosenki w stylu Disney'a

    W niektórych produkcjach jest tak, że łatwiej zaśpiewać i zatańczyć niż wyrazić swoje uczucia prostymi słowami. Ten musicalowy powiew obecny jest również w "Anastazji". Gdy nie ma komu tańczyć, ze ściany wychodzą nawet widma przeszłości. Aranżacja, sposób prowadzenia wokalu i opowiadający charakter piosenek disnejowskich i tych, z "Anastazji", wydają się być łudząco podobne.

    Oczywiście, nie chcemy w żaden sposób urazić pań i panów z 20th Century Fox. Stworzyli bajkę, z której sam Disney mógłby być dumny. Jeśli chodzi natomiast o samą Anastazję, obiecujemy jej, że już nigdy nie będziemy opowiadać kłamstw na jej temat. 


    zdjęcia: http://www.disney-klanblogonet.pl, http://www.wwwtapeta-roszpunka-zaplatani-1na-pulpit.com, http://www.grypuzzle.pl, http://www.fanpop.com, http://www.popcrush.com, http://www.xirtus.blogspot.com, http://www.babble.com, http://www.kazuha77.skyrock.com, http://www.dibblyfresh1.blogspot.com, http://www.fiercenerditude.blogspot.com, http://www.disneydreaming.com, http://www.stuffpoint.com, http://www.movienightwithalex.wordpress.com, http://www.ochyachy.pl, http://www.klasyki-disneya.mylog.pl, http://www.indiemoviesonline.com, http://www.anusha.com, http://www.tumblr.com

    10 komentarze :

    1. Haha miałam takie same komentarze jak robiłam w zeszłym roku u siebie ranking piosenek z bajek. Fajny post;) Nie mam czasu teraz szukać, ale teraz z tego co pamiętam twórcy Anastazji byli "wychowankami" Disneya czy coś takiego. Poszukajcie ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dobra z ciekawości poszukałam, reżyseria: Don Bluth i Gary Goldman. Przejrzałam tylko chwilę coś o pierwszym z nim i z wiki "who is best known for his departure from The Walt Disney Company" ;)

        Usuń
      2. Dzięki wielkie za te informacje! fajnie mieć takich wnikliwych czytelników :)

        Usuń
    2. Anonimowy11/6/13 18:15

      Świetny tekst-przekonywujący;)Niemniej całe to uwielbienie ogółu do "Anastazji" mnie nieustająco zdumiewa bo chociaż widziałam ten film nie raz i mam o nim bardzo dobre zdanie to jednak nie postawiłabym go na pierwszym miejscu przed wszystkimi animacjami Disneya. Tymczasem gdzie by nie znaleźć rankingu animacji tam pierwsze miejsce okupuje właśnie Anastazja:))

      OdpowiedzUsuń
    3. Anonimowy11/6/13 20:33

      Ok. fabularnie i muzycznie jest to trochę Disney, ale sporo się różni techniką animacji ;). Wiem, że to szczególik i że się czepiam, poza tym ranking dotyczył zupełnie czego innego, ale chciałem się podzielić swoim spostrzeżeniem ;).

      OdpowiedzUsuń
    4. Anonimowy12/6/13 10:22

      A ja mam osobistą prośbę. Jak już jesteśmy przy tym co najmądrzejsze - filmach animowanych, to poproszę o Twoją recenzję ukochanych filmów mojej młodości czyli "Jelonka Bambi" (a może po prostu "Bambi"), "Wszystkie psy idą do nieba" i "Dzielny mały toster". Płakałem na każdym z nich.
      pwidz

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też ryczałam na "Dzielny mały toster" ♥

        Usuń
    5. to ja powiem, że disney to złodziej. żadna z jego bajek nie jest oryginalna. kradł pomysły i to chamsko, głupio się tłumacząc, że to tylko inspiracja. np. król lew (pierw bylo anime), bambi(książka), czy zakochany kundel(wyrzucili twórcę pomysłu nic mu nie płacąc). wystarczy w necie poszperać

      OdpowiedzUsuń
    6. Anonimowy2/2/16 20:01

      Dla niektórych może to i ważne że to Disney'a ,a to Drimworks... Ja bardzo lubie tą bajkę i to nie jest dla mnie zbyt ważne czy to Disney, czy nie... Wyrażam tylko swoją opinie. Polecam bajkę ,,Magiczny miecz. Legenda Camelotu".

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Anonimowy13/2/16 12:58

        Dla miłośników bajek oczywiście.
        To znowu ja(,,Dla niektórych może to i...")!

        Usuń